piątek, 15 marca 2019

#13 Chlebek bananowy, który zawsze wychodzi!

Hejka :) Chlebek bananowy to idealna przekąska do zabrania ze sobą do pracy czy na uczelnię, gdzie nie mamy możliwości podgrzania jedzenia a nie chcemy być głodni :) Przetestowałam sporo przepisów i to jest pierwszy, który wyszedł idealnie :)

Składniki (na formę "keksówkę"):

  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej typ 450 (300g)
  • 1/2 szklanki cukru (125g)
  • 1 łyżeczka soli (5g)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej (5g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (5g)
  • 1/3 szklanki kakao (opcjonalnie)
  • 3 łyżeczki mielonego siemienia lnianego (15g)
  • 1 garść orzechów (włoskich/nerkowców) / czekolady (gorzkiej/deserowej)
  • 2 dojrzałe banany
  • 1/2 szklanki oleju roślinnego (125ml)
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego niedosładzanego cukrem (125ml) 
  • 1 łyżka soku z cytryny (15ml)
Przygotowanie:
  1. Do dużej miski wsypujemy wszystkie suche składniki: mąkę, cukier, sól, sodę, proszek do pieczenia, kakao, siemię lniane i orzechy/czekoladę. 
  2. Dokładnie mieszamy.
  3. W drugiej misce rozgniatamy banany, dodajemy olej, mleko i sok z cytryny.
  4. Dokładnie mieszamy.
  5. Dodajemy mokre składniki do suchych, mieszamy do uzyskania jednolitej, gęstej konsystencji. (Ale jeśli pojawią się Wam grudki nie przejmujcie się i tak będzie pyszka :D)
  6. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza z grzaniem na górę i dół (bez termoobiegu).
  7. Foremkę smarujemy wegańską margaryną lub wykładamy papierem do pieczenia.
  8. Przekładamy masę do foremki, rozkładając ją w miarę równomiernie.
  9. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 40-50 minut. 
  10. Jeśli patyczek jest suchy ciasto jest gotowe! :)
To tyle :) Mega proste, przepyszne ciacho. Do zjedzenia samo lub z dodatkiem dżemu/masła orzechowego. Idealne do zabrania ze sobą do szkoły czy pracy :D Zrobicie nim furorę :)
Jeśli zrobicie ten chlebek z mojego przepisu nie zapomnijcie mnie oznaczyć na Instagramie hashtagiem #niebieskaweganka 💖





środa, 13 marca 2019

#12 Kulki mocy - idealna przekąska do szkoły/pracy lub po prostu mała słodycz na gorszy dzień

Hej :) Miałam dziś upiec brownie, ale że nie miałam ochoty kombinować z ciastem, później go pilnować żeby było okej poszłam na łatwiznę i zrobiłam kakaowe kulki mocy :) W związku z tym mam dla Was nowy przepis - bardzo prosty, szybki a do tego przepyszny :)


Składniki (na ok. 15 sporych kulek lub 20 mniejszych):

  • 2 szklanki daktyli suszonych
  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • 3 łyżki kakao
  • do posypania (opcjonalnie): orzeszki ziemne, wiórki kokosowe, pokruszona czekolada
Przygotowanie:
  1. Daktyle namaczamy we wrzątku pod przykryciem przez minimum 15 minut (najlepiej około pół godziny).
  2. Odcedzamy, blendujemy w blenderze z ostrzem w kształcie "S".
  3. Przekładamy do większej miski, dosypujemy resztę składników, blendujemy ręcznym blenderem.
  4. Masa po całkowitym wystygnięciu powinna bez problemu dać się lepić w kulki :)
  5. Możecie ulepione kulki obtoczyć w wiórkach kokosowych czy zmielonych orzeszkach, ale nie jest to konieczne :)

Voila! Najprostsze i najpyszniejsze kulki mocy są już Wasze :) Można je jeść od razu po przyrządzeniu albo włożyć na noc do lodówki i mieć pyszną, słodką przekąskę do pracy czy szkoły :)


Jeśli je zrobicie i wrzucicie zdjęcie na Instagram - nie zapomnijcie mnie oznaczyć #niebieskaweganka! 💖

środa, 27 lutego 2019

#11 Zupa jak u babci - najlepsza brokułowa / kalafiorowa na świecie!

Hej :) Dziś zapraszam Was na przepis na zupę, którą podbiłam serce Damiana dawno temu - teraz oczywiście w wersji zweganizowanej i, UWAGA, jeszcze lepszej - dostała miano "jak u babci", więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszam :)





Zupę tę możecie zrobić w dwóch wersjach (albo nawet trzech!):
- jako brokułową
- jako kalafiorową
- jako kalafiorowo-brokułową!

A dodatkowo kolejnymi wariacjami są wersja z makaronem i wersja bez :)

Poniżej podaję Wam przepisy na wersję makaronową i bezmakaronową :)

Oba przepisy są na ok. 4 porcje.





1. Wersja z makaronem - widzicie ją na zdjęciu:

Składniki:
  • 1 paczka mrożonego brokuła/kalafiora lub 1 świeży (jak jest sezon)
  • 2 spore ziemniaki (ok. 300g)
  • 1 mała marchewka
  • 1/2 puszki mleka kokosowego
  • 3l wody (+2 domowe kostki rosołowe) lub 3l bulionu (bez warzyw!)
  • 2 łyżki koperku świeżego/mrożonego lub 1 łyżka suszonego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz do smaku
  • 400g makaronu muszelki/łazanki (na 4 porcje - 100g na 1 porcję, lub ile po prostu jecie:))
Przygotowanie:
  1. Obieramy ziemniaki i marchewkę, myjemy, kroimy w drobną kostkę. 
  2. W sporym garnku podgrzewamy wodę/bulion i wrzucamy ziemniaki z marchewką.
  3. Jak się zagotuje - wrzucamy (pokrojonego jeśli świeży) brokuła/kalafiora.
  4. Gotujemy aż warzywa będą al dente.
  5. Jeśli używacie wody - teraz dorzućcie kostki rosołowe. Chodzi o to, żeby najpierw warzywa oddały smak, a potem dopiero doprawiamy.
  6. Dolewamy sos sojowy i wsypujemy koperek.
  7. Do szklanki odlewamy 2/3 chochle zupy, dodajemy do niej mleczko kokosowe, dokładnie mieszamy, żeby nie było grudek.
  8. Wlewamy mieszankę do zupy. Mieszamy.
  9. Po 3 minutach próbujemy, doprawiamy do smaku.
  10. W międzyczasie gotujemy odpowiednią ilość makaronu, który potem odcedzamy. 
  11. Do misek/talerzy nakładamy makaron, zalewamy zupą. Możecie udekorować koperkiem :)
Voila! Przepyszna zupa jak u babci gotowa :)

  1. Wersja bez makaronu:
Składniki:
Takie same jak wyżej, tylko 2 razy więcej warzyw :)

Przygotowanie:
Takie samo :) Możecie ją potem zblendować, jeśli lubicie zupy krem :)


Jak widzicie zupa jest mega prosta, a przy tym tak pyszna, że nie wiem czy poprzestaniecie na jednej porcji :) Mi ona przypomina czasy, kiedy u mojej prababci wszyscy spotykaliśmy się na obiad, tam zawsze ta zupa podawana była z domowymi łazankami, ach! Wiosna za oknem, przepiękny ogródek i taka zupa w talerzu. 

Jeśli zrobicie zupę z tego przepisu - oznaczcie mnie na Instagramie hashtagiem #niebieskaweganka :) Chętnie zobaczę Wasze dzieła i wersje :)


czwartek, 21 lutego 2019

#10 Najpyszniejsza carbonara na świecie!

Heja banana :D Wczoraj z okazji dnia wolnego i mojego dnia bez internetu wyczarowałam takie o to cudeńko:






Przed Wami najprostsza, przepyszna i najbardziej przypominająca oryginalną carbonara w wersji wegańskiej!








Składniki na sos: (2 spore porcje)
  • szklanka nerkowców
  • ok. 150ml mleka kokosowego
  • 1/3 szklanki mleka sojowego niesłodzonego
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 1/3 łyżeczki czarnej soli Kala Namak
  • 1 łyżka płatków drożdżowych nieaktywnych
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu mielonego
  • ewentualnie zwykła sól do smaku
Dodatki do sosu:
  • boczek z tofu (np. ten lub z przepisu ze Smart Vegan Lunchboxy) albo tempeh smażony/wędzony - ilość wg Waszego uznania
  • makaron - tutaj użyliśmy domowego, ale równie dobrze sprawdzi się kupny spaghetti lub tagliatelle (bez jajek!)
  • natka pietruszki
Sposób przygotowania:
  1. Nerkowce namaczamy we wrzątku przez minimum 15 minut (najlepiej ok. 30 minut).
  2. Odcedzamy nerkowce, przesypujemy je do wysokiego naczynia, dodajemy wszystkie składniki do sosu, blendujemy na gładką masę.
  3. Doprawiamy do swojego smaku :) 
  4. Gotujemy makaron wg przepisu na opakowaniu.
  5. Jeżeli używacie do tego przepisu boczku z tofu - zróbcie go wcześniej. Jeśli tempehu (ja użyłam ok 50g): kroimy go w małą kostkę, wkładamy do pojemnika, dodajemy 1/2 łyżki wędzonej papryki, 1/4 łyżeczki słodkiej papryki, 1 łyżkę oleju i zamarynujemy ok. 2h wcześniej.
  6. Potem usmażymy go na patelni - zamiast dodawać olej na patelnię wrzucamy tempeh z całą marynatą. 
  7. Usmażymy go na pół chrupko (jak boczek!).
  8. Dodajemy na patelnię do tempehu/boczku połowę ugotowanego makaronu, wymieszamy i zdejmujemy z ognia.
  9. Do garnka po makaronie wlewamy zblendowany sos, ustawiamy na średni ogień, mieszamy aż delikatnie zgęstnieje.
  10. Dodajemy drugą część makaronu, wymieszajcie.
  11. Dodajemy całość z patelni.
  12. Mieszamy dokładnie. 
Voila! Nakładamy, posypujemy natką pietruszki i mamy gotową przepyszną, wegańską carbonarę! A teraz smacznego i postarajcie się nie wylizywać talerza (chociaż będzie ciężko, ostrzegam!) 😋

poniedziałek, 11 lutego 2019

#9 Najprostsza i najlepsza zupa pomidorowa!

Hejka :) Chwilkę mnie tu nie było ale wracam do Was i to z jakim przepisem: na najprostszą, najpyszniejszą i najszybszą pomidorówkę ever :)
Ja osobiście nigdy za pomidorówką nie przepadałam - u mnie w domu często jadło się ją z "makaronem do rosołu", wiecie, takimi nitkami, a ja jestem jednym z tych dziwnych ludzi, którzy dany rodzaj makaronu lubią jeść tylko z jednym/dwoma konkretnymi daniami i jak sama robocza nazwa wskazuje makaron do rosołu jest do rosołu a nie do pomidorówki :D
Zdecydowanie wolałam ją jeść z ryżem - masa ryżu, mało zupy, taki w sumie bardziej sos? Było spoko, to najważniejsze :D
Jednakże! Największy problem z pomidorówką w moim domu (zresztą do tej pory - przepraszam mamo:P) jest taki, że jest to zupa pomidorowa pół na pół (a przynajmniej tak smakuje) ze śmietaną. Więc wiecie, bardziej pomarańczowa niż czerwona - chyba dlatego zawsze waliłam sobie tyle ryżu na talerz :D

Dlatego odkąd wyprowadziłam się z domu pomidorowej nie gotowałam ani nie jadłam, bo wydawało mi się, że nie potrafię zrobić innej niż taka w domu, której nie lubię. 
Damian natomiast uwielbia pomidorówkę i nie potrafił zrozumieć jak mogę jej nie lubić :D Dlatego kiedyś została mi odrobina rosołu, miałam przecier i pomidory w puszce - zrobiłam pomidorową. Totalnie różną od tej, którą znałam z domu. I wiecie co? Kocham pomidorówkę! 💗

Dziś podzielę się z Wami moim małym patentem na pomidorówkę. Coś pomiędzy polską a włoską :) Pamiętajcie, że przyprawy możecie dać wg własnego uznania, ja podaję Wam moją ulubioną mieszankę. Przecier możecie zamienić na drugą puszkę pomidorów, jednak wydaje mi się, że takie pół na pół wychodzi najlepsze :)

Składniki (na 4 spore porcje):
  • 1 przecier pomidorowy
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 nieduża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • ok.1 łyżka oleju 
  • ok. 3/4 łyżki mleka kokosowego (opcjonalnie)
  • ok. 3l wody/bulionu warzywnego (możecie dać część bulionu i resztę uzupełnić wodą)
  • bazylia (lub mix ziół włoskich lub bazylia + oregano)
  • sól
  • pieprz
  • czosnek
  • natka pietruszki (świeża/mrożona/suszona)
  • papryka słodka
  • koperek

Przygotowanie:
  1. Obieramy cebulę i czosnek. Siekamy w drobną kostkę.
  2. W garnku rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebulę i czosnek, podsmażamy kilka minut.
  3. Dodajemy przyprawy - oprócz soli i pieprzu - wg własnego uznania. Mieszamy ok. minutę.
  4. Dodajemy pomidory w puszce, wlewamy puszkę wody i dodajemy przecier. Mieszamy do połączenia się z przyprawami.
  5. I tutaj zależy, czy używacie wody czy bulionu. Jeśli wody - ja dodaję domową kostkę rosołową, jeśli bulionu, który rozrzedzam - doprawiam lubczykiem i odrobiną sosu sojowego.
  6. Zmniejszam gaz, przykrywam garnek (ale nie w całości!) i zostawiam na jakieś 15-20 minut. 
  7. Do kubka/innego naczynia dodaję 3/4 łyżki mleka kokosowego i dolewam 2 chochle gorącej zupy, mieszam, dolewam mieszankę do garnka. Mieszam przez minutę.
  8. Blenduję, w międzyczasie próbuję czy smakowo jest okej, doprawiam do smaku.
  9. Podaję z ugotowanym makaronem/ryżem.
  10. Smacznego! :)
Wrzucam Wam też tutaj linka do vloga, w którym jest ta zupa, natomiast tam robiłam z 2 puszek pomidorów, bo nie miałam już przecieru :) 
Jeśli zrobicie tę zupę z mojego przepisu oznaczcie mnie na Instagramie - @niebieskaweganka! 💗

Kiepskie zdjęcie, ale to jedyne jakie znalazłam - ta zupa jest tak dobra, że nie zdążę zrobić zdjęcia bo już znika :)
Obok w miseczce makaron w wersji mac&cheese :)

Dajcie też znać czy jesteście team makaron czy team ryż jeśli chodzi o pomidorówkę 💗

sobota, 26 stycznia 2019

#8 Proste zbożowe i sycące batoniki - bez pieczenia!

Hej :) Dziś powiem Wam, jak zrobić takie oto cuda:



Czyli mega proste batoniki zbożowo-orzechowe i to w dodatku bez pieczenia! :)

Składniki:
  • płatki owsiane - ok. 3 szklanki
  • daktyle - ok. 3/4 szklanki, posiekanych
  • łuskany słonecznik - ok. 1 szklanki
  • nerkowce - ok. 20 szt. posiekanych
  • kakao - ok. 1 łyżki
  • masło orzechowe - ok. 3 łyżki
  • tahini - ok. 3 łyżki
  • gęsta część mleka kokosowego z puszki - ok. 2 łyżki
1. Ilość każdego składnika podana jest na oko, bo po prostu dodawałam je do uzyskania pożądanej konsystencji.
2. Ja robiłam to totalnie na wyczucie, ale możecie po prostu wrzucić suche składniki do miski, zblendować mokre i wymieszać :) 
3. Konsystencja musi być taka, by dało się to ugnieść w naczyniu i nie przyklejało się zbytnio do rąk.
4. Te proporcje użyłam do naczynia żaroodpornego 25x25cm. (bo wydało mi się, że w tym będzie najłatwiej - nic nie przywarło, nie zostało w naczyniu)
5. Po dokładnym wymieszaniu masy przekładamy ją do naczynia, ugniatamy tak, by była zbita, chowamy na noc do lodówki. Rano macie gotowe batoniki, wystarczy je pokroić i przełożyć np. do pojemnika :)
6. Mini drugie śniadanie albo przekąska do kawy gotowe!
7. Mokre składniki muszą być na tyle gęste po zblendowaniu, żeby skleiły suche - jeśli masa okaże się za gęsta dolejcie odrobinę wody lub mleka roślinnego, jeśli za rzadka - namoczcie we wrzątku nerkowce i dorzućcie do masy, zblendujcie - powinno być okej :)

piątek, 18 stycznia 2019

#7 Ultrakremowy sos pieczarkowy!

Dziś zaproszę Was na świeżo przetestowany przepis - maksymalnie kremowy sos pieczarkowy do makaronu lub placków ziemniaczanych :) Jest banalny, szybki i super pyszny :)


Składniki: (3-4 porcje)
  • 1/2 cebuli
  • 2 duże/3 mniejsze ząbki czosnku
  • ok. 200-250g pieczarek
  • ok. 100g nerkowców
  • 2/3 szklanki mleka roślinnego niesłodzonego
  • 1 łyżka płatków drożdżowych
  • sól i pieprz do smaku
  • garść natki pietruszki
  • 2 łyżki oleju

Przygotowanie:
  1. Cebulę i czosnek siekamy drobno. Podsmażamy na oleju.
  2. Pieczarki siekamy w plasterki lub dużą kostkę, dorzucamy na patelnię i dusimy aż puszczą wodę.
  3. Nerkowce zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na minimum 10 minut.
  4. Odcedzamy je, blendujemy z mlekiem na gładką masę.
  5. Cebulę i pieczarki mieszamy aż odparuje większość wody z patelni.
  6. Po odparowaniu około 90% wody z patelni wlewamy sos nerkowcowy. Mieszamy do połączenia smaków. Dusimy na małym gazie przez około 3-4 minuty aż zrobi się mega kremowy :)
  7. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku, dodajemy płatki drożdżowe i pietruszkę. Mieszamy.

Gotowe! :) Możecie go podawać z ulubionym makaronem, z plackami ziemniaczanymi lub po prostu z ugotowanymi ziemniakami :) Z czym lubicie :)